sobota, 1 września 2012

Sunset Limited



"Losy skromnego, uczynnego i pobożnego mężczyzny po przejściach (Jackson) splatają się na jednej ze stacji metra z historią wykształconego, zasobnego i zgorzkniałego erudyty (Jones), w momencie w którym ten drugi próbuje popełnić samobójstwo. Pierwszemu z nich udaje się udaremnić zamiar drugiego i zaprosić go do siebie do domu, gdzie przez najbliższe godziny będzie starał się odwieść go od ponownej próby realizacji jego planu. Rozpoczyna się zawzięta dyskusja na temat najważniejszych dla nich kwestii - życia, prawdy i Boga."

Jest to dosyć... trudny film i z pewnością słusznie podejrzewam, że nie każdemu przypadnie do gustu. Porusza sprawy egzystencjalne i duchowe, trudne pytania oraz odpowiedzi, które wielu z nas  czasem, chociaż podświadomie sobie zadaje.

Nie będę dużo pisał o tym, jednak bardzo polecam obejrzenie tego filmu, bo na mnie wywarł spore wrażenie.

1 komentarz:

  1. Mi pewnie nie przypadnie do gustu. Dlaczego chodzisz do skzoły z dziećmi z gimnazjum? Macie łączone szkoły?

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do rozmowy. Mam nadzieję, że nie będę musiał usuwać niepotrzebnie komentarzy, więc proszę o kulturę.