Nowy dzień. Za oknem świt budzi świat do życia. Deszcz powoli zrasza ziemie i tworzy kałuże na ulicy. Nie zważa na łzy płynące po jej twarzy. Smutne oczy, rozerwane serce. Idzie ulicą, a woda spływa z jej włosów. Każdy krok budzi wspomnienia tamtych chwil. Chwil, od których tak bardzo pragnie się uwolnić. To, co sprawiało, że jej serce było pełne radości teraz jest tym, co je rozerwało. Kilka słów, kilka myśli... wszystko uwięzione w łzach spływających wraz z deszczem. Samotność... zrozumiała, że tylko ona jest prawdziwa i tylko ona jej nie oszuka. I odeszła w cień, choć słońce już zaczęło ogrzewać świat. Nie było w stanie jednak ogrzać jej złamanego serca.
Mój drugi blog, lecz teraz trochę poważniejszy. Zatem zapraszam do czytania i komentowania.
czwartek, 20 września 2012
Każdego dnia...
Każdy dzień przynosi nowe doświadczenia. Każdy dzień na nowo budzi w nas zaspane uczucia. Czasem smutek, czasem radość, czasem też poczucie beznadziejności. Niestety niekiedy wybory są zbyt trudne.
Nowy dzień. Za oknem świt budzi świat do życia. Deszcz powoli zrasza ziemie i tworzy kałuże na ulicy. Nie zważa na łzy płynące po jej twarzy. Smutne oczy, rozerwane serce. Idzie ulicą, a woda spływa z jej włosów. Każdy krok budzi wspomnienia tamtych chwil. Chwil, od których tak bardzo pragnie się uwolnić. To, co sprawiało, że jej serce było pełne radości teraz jest tym, co je rozerwało. Kilka słów, kilka myśli... wszystko uwięzione w łzach spływających wraz z deszczem. Samotność... zrozumiała, że tylko ona jest prawdziwa i tylko ona jej nie oszuka. I odeszła w cień, choć słońce już zaczęło ogrzewać świat. Nie było w stanie jednak ogrzać jej złamanego serca.
Nowy dzień. Za oknem świt budzi świat do życia. Deszcz powoli zrasza ziemie i tworzy kałuże na ulicy. Nie zważa na łzy płynące po jej twarzy. Smutne oczy, rozerwane serce. Idzie ulicą, a woda spływa z jej włosów. Każdy krok budzi wspomnienia tamtych chwil. Chwil, od których tak bardzo pragnie się uwolnić. To, co sprawiało, że jej serce było pełne radości teraz jest tym, co je rozerwało. Kilka słów, kilka myśli... wszystko uwięzione w łzach spływających wraz z deszczem. Samotność... zrozumiała, że tylko ona jest prawdziwa i tylko ona jej nie oszuka. I odeszła w cień, choć słońce już zaczęło ogrzewać świat. Nie było w stanie jednak ogrzać jej złamanego serca.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do rozmowy. Mam nadzieję, że nie będę musiał usuwać niepotrzebnie komentarzy, więc proszę o kulturę.